Odgrzewane Kotlety

Suplement by Zenek


 

1. Kaczka i zając

Pomysł na muzykę pochodzi z okresu „Zębów w Ścianę”. W zasadzie to chodzi o samo intro. Do tego intro już współcześnie została dopisana reszta i włala. Tekst to pierwotna wersja „Rakiety” z płyty „Kiełbie we Łbie”. Od czasu do czasu przypominaliśmy sobie o jego istnieniu, a taka płyta na XX-lecie to idealny moment, aby takiego właśnie kotleta odgrzać. Oba teksty mają kilka wspólnych linijek, co już zostawiam do odkrycia dla wyjątkowo dociekliwych

02 – Chuderlaczek

Riff początkowy powstał przy okazji prac nad „Flakami z Olejem”. I tak go sobie co jakiś czas przypominałem na gitarze. Szkoda było go zostawić, więc przeobraził się w taką oto piosenkę. Na koncertach proszono mnie, abym nie tylko o grubaskach, ale może też coś o chuderlaczkach napisał. No to wziąłem i napisałem 😉 Pozdro dla Człowieka Piżamki i Grzegorza Gorzewskiego 😉

03 – Kupalnocka

To numer, który robiłem na „Zęby w Ścianę”. I został odrzucony, bo już za dużo mieliśmy muzyki na tę płytę. I tak sobie przeleżał w szufladzie. Zawsze lubiłem używać wyrażeń, które brzmią śmiesznie, a tak naprawdę są zupełnie na poważnie. I to zupełnie jest poważna nazwa Nocy Kupały. Ładnie  Takie polskie, swojskie, letnie Walentynki to byłby strzał w dziesiątkę.

04 – Grima

Kłania się „Dramat Współczesny”. Przesłuchajcie sobie utwór „Na Chama”, a potem włączcie „Grimę” i zobaczcie ile mają elementów wspólnych. Tak tak. „Grima” to pierwsza wersja „Na Chama”. Ci, którzy pamiętają starą stronę Kabanosa, dobrze wiedzą, że „Władca Pierścieni” to moja wielka inspiracja 😉

05 – Ja ja

Miałem na dysku kilka starych pomysłów Zbysława Byledziury, naszego (s)eks-basisty. To są rzeczy jeszcze sprzed „Zęby w Ścianę”. Spytałem go, czy nie miałby nic przeciwko temu, aby ich użyć na jubileuszowej płycie. Z przyjemnością się zgodził. Tekst to wierszyk po niemiecku, który napisałem na lekcji języka niemieckiego w liceum i dostałem za niego ocenę „zero”. Serio, ponoć nawet na pałę nie zasługiwał. No i miałem wpisane zero w dzienniku 😉

06 – Jedyna mądra piosenka

Kolejny pomysł Zbysława Byledziury. Muzyka była tak wariacka, że miałem nie lada zagwozdkę jaki tekst do takiego kawałka popełnić. W końcu mnie oświeciło. Musi być to tekst mądry. I poszło 😉

07 – Żurek

Gdy pisałem muzykę do „Zupy Kalafiorowej” bawiłem się wtedy różnymi motywami. I to, co słyszycie, to była jedna z wersji tego numeru. Miałem to w folderze „Kupatasa” co oznacza, że odkładałem ten pomysł na solowy projekt. Podobnie „Chmurki”. Potem stwierdziłem, że mi się nie chce i wszystko lądowało jednak w Kabanosie. Początkowo numer nosił nazwę „Rosół z kur wielu”, ale jednak wolę żurek 😉

08 – Penetrator w Andaluzji

Stary jak świat pomysł Leszka Pszenicy. W wersji Leszka znajdziecie ten numer na MySpace, założyłem mu w czasach „Flaków z Olejem” fikcyjne konto Pszenica Conspiracy, gdzie wrzucałem jego pomysły. Do tego, co wymyślił Leszek dopisałem zwrotkę i refren, a że utwór już w wersji instrumentalnej miał tytuł „Penetrator w Andaluzji” musiałem wymyśleć adekwatny tekst 😉

09 – Bujda na resorach

Pierwszy numer, który napisałem na „Zęby w Ścianę” to była „Zabawka”. A drugi pomysł, to był taki mega prosty punkowy numer na trzy akordy, w którym nagle wchodziła ultraszybka gitara wymagająca sporych umiejętności, tak dla jaj, dla kontrastu. Ta ultraszybka gitara została wycięta z tego pomysłu, zwolniona, żeby Leszek mógł ją zagrać i obudowana kolejnymi motywami tworząc pełną piosenkę. Tekst koresponduje z „Trudno!” i „Prawo do wolności” z moich solowych płyt.

10 – Spokój Kazik

Jak odpalicie sobie na YouTube filmik „Kabanos – Powstawanie balonowego albumu” to na chybił-trafił odpalam w nim jakiś niewykorzystany pomysł w GuitarPro. I to jest właśnie ten numer. Jeżeli chodzi o tekst – skoro miały być odgrzewane kotlety, to i pomyślałem o odgrzewanych tematach. Na kasecie „Hej Wiśta Hola” z 1997 roku jest numer „Uspokój się Kazik”. To jest uwspółcześniona wersja tamtego uroczego tekstu.

11 – Odgrzewany Kotlet

Muzykę do tego numeru miałem już skończoną przy „Balonowym Albumie” i w zasadzie myślałem, że to będzie kawałek na moją solową płytę. Umówiliśmy się, że na kotletach bawimy się cytatami. Jeżeli macie wrażenie podczas słuchania kotletów, że gdzieś coś już było, to dobrze – o to właśnie chodziło. Tutaj jest to podane na tacy bez ogródek. Cały numer to posklejane teksty z tego, co już kiedyś napisałem.

12 – Pa (do widzenia wszystkim)

Historia jest taka. Leszek napisał riff, który bardzo mi się spodobał i chciałem go gdzieś wykorzystać. Jak zacząłem przy nim kombinować i dopisywać kolejne motywy, to wyszedł z tego całkiem nowy utwór, a riff Leszka ostatecznie wyleciał. Bardzo dużo osób mówi mi jak utwór „Czołg”, czy „Buraki” pomógł im rzucić pracę. No to ten kawałek jest już hymnem dla tych ludzi. Oparty jest na moich doświadczeniach w korpo. Zwalniałem się z dwóch korporacji, budząc zdziwienie wszystkich dookoła (no jak możesz zwalniać się z tak wspaniałej pracy, zobacz ile tu pieniędzy zarabiasz, jak się utrzymasz? itd). No, ale jak się nie jest szczęśliwym, to nie ma co się męczyć i trzeba walczyć o swoje. Na odchodne wypełnia się taki formularz, w którym jest pytanie – co możemy zrobić by Pana zatrzymać? Napisałem im – ubezwłasnowolnić. True story 🙂