Motyl udaje krowę, tak mało wiesz o sobie

UWAGA! Ta strona używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.
"Informacje o plikach cookies".

Mirek Łopata


Mirek Łopata

lata działalności w Kabanosie: od 2011 roku
główne funkcje w zespole: miszcz inteligentnych akordów i solówek, aranżer, dyrektor ds. supportów, złota rączka, niewyparzony język, gitarzysta solowy
urodzony: 14 października 1982
miejsce urodzenia: Warszawa, POLAND
miejsce zamieszkania: Piaseczno, POLAND
orientacja seksualna: heteroseksualny
orientacja religijna: katolik, ale po swojemu
orientacja żywieniowa: wszystkożerny
wykształcenie: wyższe (technologie internetowe), technik elektronik, technik grafik komputerowy
facebook: posiada konto, ale prywatne, czyli nie zaprasza fanów – chyba, że sobie zasłużą
żonaty: nie
kontakt mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
z dowodu RP: nie posiada dowodu

Mirek nigdy nie był fanem Kabanosa! Zetknął się z tym zespołem ok. roku 2001 za sprawą jego siostry, ale podszedł do tego zupełnie bez entuzjazmu. W 2006 roku poznał Fonsa, grając próby i robiąc pierwsze nagrania ze swoim zespołem w fonsowym studiu nagraniowym „Demontażownia”. 17 kwietnia 2008r. Kabanos miał grać koncert na przeglądzie PUPA w warszawskim klubie Radio Luxembourg, a pech (a może nie) chciał, że Fons w tym samym dniu miał koncert ze swoją kapelą Minerva i nie mógł być w dwóch miejscach na raz. Fons zaproponował Mirka, że może on by spróbował nauczyć się numerów na basie i zagrać za niego ten koncert. Mirek się zgodził, występ doszedł do skutku, ba, Kabanos wtedy nawet wygrał ten przegląd – do dziś nie wiadomo co było wygraną.

Poniżej video z tego pamiętnego wydarzenia:
www.youtube.com/watch?v=BrTNGIGIOsQ
www.youtube.com/watch?v=AxW9_sVEjd0

Po koncercie uścisk dłoni Zenka...i cisza – Mirek miał święty spokój z Kabanosem, nikt do niego nie dzwonił, nikt nic nie chciał – przez 2 lata. Wiosną 2010r. Zenek dzwoni do Mirka (widać nie skasował jego numeru telefonu) i pyta, czy Mirek mógłby zagrać za Leszka Pszenicę (Zenek dotychczas był przekonany, że Mirek jest basistą i niedawno się dowiedział, że tak naprawdę jest gitarzystą) kilku koncertów z Kabanosem, promujących nowy album „Flaki z olejem”. Leszek miał w tym czasie sytuację rodzinną uniemożliwiającą swobodne jeżdżenie po Polsce z koncertami. Mirek powiedział, że spróbuje i tak zaczął jeździć z zespołem w trasę na zmianę z Leszkiem.

W 2011r. Leszek poinformował chłopaków, że będzie musiał zupełnie odejść z kapeli, a jego posada została zaproponowana na stałe Mirkowi, który się wahał, bo bał się, że nie pogodzi koncertów, których było coraz więcej, z pracą zawodową. Ostatecznie Mirek się zgodził, co zaowocowało rozpoczęciem prac nad albumem „Kiełbie we łbie” – resztę już znacie...

Patroni

 

FACEBOOK

Projekt strony:

Kontakt: