08.01.2005 Góra Kalwaria, Kino
wraz z zespołami Heresy, Trąd i Cherry Flavour
Ten koncert zagraliśmy w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w góro-kalwaryjskim kinie, w którym ponoć są wyświetlane jeszcze jakieś filmy. Fajnie było, bo publika nie mogła się bawić, a jak ktoś próbował wyskoczyć z siedzeń to od razu dostawał naganę od organizatora. Od sceny do pierwszego rzędu były jakieś dwa metry, cała sala była oświetlona. Lodzia mądrze zapytał organizatora "Przepraszam, dlaczego nie można zgasić tych świateł na sali?". Padła odpowiedź - "Bo jak się je zgasi to cały prąd na scenie siądzie."... Lodzia nie wnikał w szczegóły. Klimat był zatem niepowtarzalny. W trakcie trwania setu udało się wyciągnąć z siedzeń parę osób (zaraz z powrotem były usadzane). Niektórzy z Kabanosem zetknęli się po raz pierwszy, inni od razu się z nas śmiali :-) przyjęto nas z entuzjazmem, i zostaliśmy zauważeni przez pewnego starszego pana, który po koncercie podszedł do nas i powiedział "Podoba mnie się wasza muzyka, fajne jest to co robicie, takie trochę jak Green Day." :-) Dla wszystkich mieliśmy przygotowane single, które rozeszły się jak świeże bułeczki. Mamy nadzieję, że kiedyś powrócimy do Góry i zagramy w takim miejscu, gdzie będziecie sobie mogli poskakać. A do kina przyjedziemy miejmy nadzieję kiedyś z setem akustycznym!
P.S. Przed Kabanosem można było podziwiać duet gitarowy - Lech Hydrant i Zbylut Konserwa (ex-gitarmen Kabanosa). Panowie bardzo lubią wirtuozerię, dlatego Zbyluta w zespole już nie ma, a Lecha trzymamy krótko :-)
Setlista:
Zabawka
Ja i moja żona
Frank Szołyt
Czerwona Musztarda
Motyla Noga
Cukiereczek
Karolka
Kibel
Koza
Masturbazzione
Mariana Trąbka