Linki Forum News Media Kupa Zenka Tour Księga Gości Zespół Sklep Foto Zespół Kontakt Kabanos
Kabanos
Kabanos - Flaki z olejem
Kabanos
Koncerty
Subskrypcja
MySpace.com/kabanos1

Radio Afera Radio Kampus JoeMonster MetalMundus gery.pl Fabryka Zespołów Antyportal Muzyka.pl

Coded by: Przemysław Korpas

Tour

07.07.2007 Szczytno, HUNTER FEST
aftersupport: Sepultura, Acid Drinkers, Samael, Hunter i inni

Kabanos podobnie jak 400 innych zespołów wysłał "demówkę" organizatorom Hunter Festu zdając sobie sprawę, że chuj z tego będzie. I tak by się stało, gdyby nie pewien łańcuch wydarzeń. A zaczęło się wszystko od koncertu na warszawskich Ursynaliach. Nie był to jakiś wielki koncert, ale jak się miało okazać znaczący. W zasadzie informacja o tym, że na Ursynaliach gra Kabanos pojawiła się tylko na oficjalnej stronie zespołu, a godzina wyjścia na scenę - ok. 15:30, oznaczała granie, na jedwabistej scenie z jedwabistym nagłośnieniem dla 30. osób.

No cóż.. wśród tych 30. osób znalazł się organizator Hunter Festu, który oglądał występ zza kulis i któremu to co robi Kabanos bardzo się spodobało. Poprosił chłopaków o kontakt i demówkę. Nikt wtedy tak na prawdę nie wiedział, co to za koleś i czy będą z tego jakieś pieniądze. Ildefons twierdził, że facet pracuje w Stodole, a to oznaczało, że jest ważnym gościem. Nikt mu jednak w dupę nie wchodził. W każdym razie, za czas jakiś wypłynęła sensacyjna informacja.

Kabanos został wybrany spośród 400 zespołów do konkursowej 16-tki, z której słuchacze Antyradia i audycji Makaka mieli wybrać w specjalnym głosowaniu 4. zespoły jadące na Hunter Fest. Makak tak zorganizował głosowanie, że z jednego komputera, usuwając pliki cookies można było oddać 3 miliardy głosów. Całe szczęście, mimo tej ściemy, udało się jakimś dziwnym trafem zająć trzecie miejsce i wygrać przejażdżkę na Hunter Fest. (Propos - Kabanos zebrał 2468 głosów, w tym 16. Lodzi, kilkanaście Ildefonsa, parę Dziadumiły, parę Leszka i zero Zenka, który ma swoje zasady i jest po prostu głupi).

Dopiero w przeddzień festiwalu Kabanos uzyskał info, którego dnia ma grać i o której godzinie. Mieli pojawić się na scenie w Szczytnie pierwszego dnia o 14:30. Wyszli po 16:00. Przyczyny obsuwy były całkowicie zrozumiałe. Po prostu Sepulturze nie chciało się tak wcześnie dupy ruszać z hotelu pełnego alkoholu i groupies. Swoją próbę zagrali z półtoragodzinnym opóźnieniem. Przez nich Kabanos grał już przy całkiem sporej publice.

Wydawało się, że chłopaki (+ Dziadumiła) zostaną obrzuceni krowim łajnem. Jest to przecież metalowy festiwal skupiający oprócz normalnych ludzi ortodoksyjnych fanów gotowych na wszystko, nic takiego niestety nie miało miejsca. Szkoda. Gdy tylko pozbawione talentu bydło wlazło na scenę część osób zaczęła skandować Kabanos. A to dopiero była instalacja. Koncert poprzedziła zapowiedź Makaka, który na Hunter Feście pełnił rolę konferansjera. Zaanonsował Kabanosa (słusznie z resztą) jako najgorszy zespół na świecie i przyznał się, iż uważany jest za ojca chrzestnego kapeli, bo gdyby nie przygoda w Radiostacji, kto wie jakby się to potoczyło...

Najpierw było intro, w jego trakcie kolejni członkowie zespołu wyskakiwali na scenę robiąc z siebie idiotów (tzn. po prostu zachowywali się adekwatnie do swojego poziomu intelektualnego). Następnie, podczas trwania intra włożyli białe skafandry no i się zaczęło. Było krótko, ale intensywnie, a z każdą minutą pod sceną gromadził się coraz większy tłum. Akustyk jak to zwykle bywa, na czas koncertu Kabanosa udawał, że minął się z powołaniem i powinien może wypiekać bułki, pracować na koparce, albo wozić nawóz, na pewno nie nagłaśniać TAKIEJ RANGI koncerty!

Nie będę opisywał co się działo na scenie, bo to trzeba po prostu zobaczyć. (tutaj - klip Wielbłąd). Zespół został ciepło przyjęty i po komentarzach na różnych forach można wysnuć tezę iż zainfekował paru osobom mózg. Po zakończeniu swojego szoł jeszcze dłuuuuuuuuuugo słychać było skandowane przez tłum KA-BA-NOS. Po koncercie Zenek rozdawał przy barierce płyty, na które było zbyt wiele chętnych rąk, jeden fan tak czule go przycisnął do barierki, że mu mało żeber nie połamał. Należy też wspomnieć, iż był to pierwszy występ nowej perskusistki Dziadumiły Pamiętliwej-Grzmot, która wypadła bardzo dobrze i zaskarbiła sobie sympatię publiki (szczególnie spoconych, śmierdzących piwem, owłosionych fanów).

Najważniejszym jednak aspektem całego koncertu był fakt, iż udało się orżnąć organizatorów na kasę. Miał być tylko zwrot kosztów przejazdu, a tu nie dość, że za paliwo się zwróciło to jeszcze zostało całe 170 złotych!!!

setlista

Child's Play
Maggot
We are the debils
Camel Error

Link do zdjęć
Hunter Fest review