razem z Dick 4 Dick i Masturbator
Kabanos został zaproszony do wzięcia udziału w urodzinowym koncercie poznańskiego Radia Afera. Koncert zaplanowany został na 20-stą, my przyjechaliśmy jakoś tak po 19-ej, organizator stwierdził, że za karę wychodzimy na scenę jako pierwsi. Szkoda, że Leszek nie robił więcej postojów w drodze, myślę, że przy odpowiednim spóźnieniu mieliśmy szansę zagrać jako główna gwiazda, no ale cóż, mamy nauczkę na przyszłość, spóźniać się też trzeba umieć. Ludożerkę wpuszczono po 21-ej, bo przeciągnęły się próby innych
zespołów. My oczywiście robiliśmy soundcheck na koncercie:-)
Publiczność poznańska jak zwykle nie zawiodła. To już trzeci koncert Kabanosa w Poznaniu, i tak jak w 2001 roku, kiedy graliśmy nasz drugi koncert w życiu, tak i teraz w Blue Note przyjęcie było ciepłe, a zabawa przednia. Nawet Dick4Dick dziwili się, że mamy tam taką publikę. Wyszliśmy w białych Hunter Festowych kombinezonach, ale nie wszyscy je mieli na sobie. Leszek zapomniał wziąć swój kostium z domu, a Ildefons z miłą chęcią mu go oddał, stwierdzając, iż on w tym białym gównie nie będzie wychodził i woli pokazać się w stroju żółtym, opalenickim.
Na początku poleciało kontrowersyjne intro z dużą ilością brzydkich wyrazów:-) Odtwarzacza mp3 nie dało się podłączyć, ale na szczęście Dick4Dick poratowali nas swoim laptopem, którego o mały włos Ildefons nie zwalił na ziemię podczas koncertu. No właśnie, co by nie mówić o Blue Note, scena była tak ciasna, że ledwo można było się na niej ruszać. Zenek kilkakrotnie wyskakiwał do publiki, a gdy Leszek grał swoje master solo w Dostał Pierre Dolca, poprowadził sporego wężyka po klubie. Poleciało dużo starych hitów, ale skandowane przez tłum Motyla Noga i Parówki nie doczekały się prezentacji. Na to poznaniacy musieli poczekać do dnia następnego, do koncertu w Pubie Dragon, gdzie oba te utwory zostały wykonane akustycznie przez zespół. Najwięcej osób bawiło się o dziwo przy Wielbłądzie, czyżby Czerwona Musztarda się przejadła??:-) Niestety planowany na koniec koncertu Jesteśmy Debilem nie zmieścił się w czasie danym zespołowi przez organizatorów (może gdyby Ildefons nie musiał w trakcie koncertu iść na kupę... dalibyśmy radę)
Po koncercie było rozdawnictwo autografów i podpisywanie płyt "Zęby w ścianę", które sprzedawali fotograf Zygmunt i kamerzysta Gienek. Wariactwa z fanami zostały uwiecznione na kamerze i czekają na upublicznienie:-)
setlista:
Masz babo placek (próba)
Kaszanka
Tornister
Świnie w pierzynie
Frank Szołyt
Za X
Komercja
Zbrodnia i kara
Czerwona musztarda
Zabawka
Tadzio Śmierdzące skarpetki
Desperados
Dostał Pierre Dolca
Ptaszek
Wielbłąd
FOTO