Linki Forum News Media Kupa Zenka Tour Księga Gości Zespół Sklep Foto Zespół Kontakt Kabanos
Kabanos
Kabanos - Flaki z olejem
Kabanos
Koncerty
Subskrypcja
MySpace.com/kabanos1

Radio Afera Radio Kampus JoeMonster MetalMundus gery.pl Fabryka Zespołów Antyportal Muzyka.pl

Coded by: Przemysław Korpas

Tour

11.11.2007 Wrocław, Wagon Club
bez supportu, żaden z zespołów nie chciał zagrać z Kabanosem, albo chcieli, ale stwierdzali, że klub do bani:-)

parę porad jak nie powinno się załatwiać koncertu

(primo) - jeżeli klub proponuje wszystko za darmo (miejsce, akustyka, ochronę i rozwieszanie plakatów) to musi być jakiś haczyk. Nigdy nie jest tak różowo:-)
(secundo) - jeżeli organizator mówi Ci (przyślijcie ile chcecie plakatów, wszystkie rozwiesimy za free) to trzeba liczyć się z tym, że nic z tego nie będzie
(i po trzecie) - NIGDY nie wysyłaj plakatów Pocztą Polską. Ta instytucja to największe zło i największy chuj. Zastanawiam się, czy rozumieją słowo "priorytet".

Na koncercie pojawiło się 7. osób. To był drugi koncert Kabanosa we Wrocławiu, na pierwszym sprzedały się całe dwa bilety:-) Osoby, które przybyły na koncert dowiedziały się o nim ze strony Kabanosa. Ponoć ktoś widział dwa plakaty na mieście. Zastanawiające jest gdzie się podziało te trzysta plakatów, które choć z opóźnieniem, dotarły do Klubu Wagon i zgodnie z tym, co mówił organizator, zostały rozwieszone.

Oczywiście koncerty Kabanosa, na które przychodzi mało osób, są szczególne i kto wie, czy nie lepsze od tych "almost sold-out". Przede wszystkim Leszek się mniej stresuje i jest bardziej ruchawy na scenie. Żebyście go tylko widzieli:-) Prawie się spuścił w spodnie przy solówce do "Dostał Pierre Dolca", specjalnie podgłośnił piec, żeby go było dobrze słychać (czyt. żeby tylko jego było słychać:-) Takie koncerty mają swój klimat i wszyscy bez wyjątku, łącznie z Kabanosem, jedwabiście się na tym koncercie bawili.

Dziadumiła wypróbowała swoje nowe gary za milion złotych (na takich gra koleś z MASTODON!!!!). Jak na warunki panujące w klubie i akustykę pomieszczenia, udało się uzyskać naprawdę optymalne brzmienie. Scena w Wagon Clubie była bardzo fajna, po bokach, na podestach, wysunięci do przodu grali sobie Leszek i Lodzia, Zenek skakał między nimi, a Fonsio latał po scenie i machał swoim kogutem.

Warte odnotowania jest również to, że każdy dostał z baru po trzy piwa (lub inne napoje). Nawet nasz bileter Eugeniusz! W sumie scena fajna, klubik fajny, tylko z niewiadomych dla nas względów nie cieszący się dobrą renomą we Wrocławiu. Szkoda też, że promocja nawaliła i znowuż pewnie będziemy dostawać maile - "a to wy graliście we Wrocławiu??" tak jak to było po pierwszym koncercie. Ano graliśmy i znowu pewnie zagramy, miejmy nadzieję, że tym razem dla przynajmniej 15-stu osób:-)

setlista:
(ze względu na brak supportów najdłuższa z całej trasy - nie licząc Piaseczna:-)

Kaszanka
Świnie w pierzynie
Jesteśmy debilem
Ptaszek
Biedny miś
Frank Szołyt
Kibel
Tadzio Śmierdzące Skarpetki
Zabawka
Ja i moja żona
Motyla noga
Enter Kabanos
Parówki
Masz babo placek
Zbrodnia i kara
Czerwona Musztarda

bis:
Wielbłąd
Dostał Pierre Dolca

bis2:
Myj Zęby

mamy jedną fotkę tylko, bo naszego fotografa Zygmunta nie było. Grupowa fotka ze wszystkimi, którzy pojawili się na koncercie:-) Wkrótce będzie on-line.