To był nasz pierwszy koncert w Mińsku Mazowieckim. W dodatku straszono nas, że w Pabie Dadżer jest bardzo mało miejsca i porywamy się z tzw. motyką na słońce. Nagłośnieniem pab nie dysponował, nie mieli statywów, mikrofonów... nic nie mieli.. no! mieli kawałek podłogi, którą chętnie nam użyczyli. Nie zrażeni "trudnymi warunkami", ze sprzętem pół-profesjonalnym, pojawiliśmy się ok. 19:30 w Dadżerze i ku miłemu zaskoczeniu, zastaliśmy już na miejscu tłumy młodzieży wszelakiej. Ufff.. pocieszne to było, pierwszy koncert od dawna, gdzie możemy się zaprezentować większej ilości osób:-)
W Dadżerze zjawiło się ponad 80.istnień ludzkich. Sam pabik malutki, gdy zaczął się koncert ludzie wchodzili Zenkowi w tzw. przestrzeń osobistą lub jak kto woli intymną, toteż rzeczony śpiewak chcąc niechcąc wył ludziom w twarz, a że roznosi ostatnio wirusy (na niewyleczalny kaszel cierpi już Dziadumiła i Fonsio) czasem był zmuszony odwracać się zadem do publiki. Temperatura koncertu rosła z każdym utworem, publika coraz żywiej reagowała i napierała na zespół, skacząc i pogując. W pewnym momencie Zenek powędrował pod sufit, wspierany na rękach bawiących się ludzi. Zaniemówił też w "Czerwonej Musztardzie", gdy zobaczył, że jakiś sympatyczny młodzieniec nosi koszulkę Avenged Sevenfold!!! Bez bisu nie chcieli puścić, więc poleciał drugi raz "Wielbłąd", przy której pięknie bawiła się i śpiewała ekipa najwierniejszych fanów.
Było przesympatycznie! Następnym razem spodziewajcie się nas elektrycznie! Oto setlista:
Enter Kabanos
Ptaszek
Motyla Noga
Desperados
Za X
Wielbłąd
Karolka
Grupen Sex
Parówki
Frank Szołyt
Kibel
Myj Zęby
Było Minęło
Jesteśmy Debilem
Czerwona Musztarda
Wielbłąd
FOTO