Koncert akustyczny w Wołominie w Pubie Taaka Ryba z pewnością będziemy bardzo miło wspominać. Był to nasz pierwszy występ tamże i z pewnością nie ostatni (chyba, że się rozpadniemy, albo meteoryt spadnie z nieba i wszystkich zabije). Pubik okazał się bardzo klimatycznym, przytulnym miejscem, ludzie sympatyczni, szczególnie właściciel pubu, pan Grzegorz, który tak się zachwycił naszym występem, że na odchodne wręczył nam po butelce Heinekena na łba (żeby nie było, mieliśmy również otwarty bar:-). Publika przybyła licznie i całe szczęście wiedzieli czego się po nas spodziewać.
Osób było akurat tyle, żeby każdy miał sobie gdzie usiąść. Kawałki takie jak Ptaszek, Wielbłąd i Czerwona Musztarda były przyjmowane z wielkim entuzjazmem i znowuż znaleźli się na widowni ludzie, którzy znali teksty lepiej od Zenka. Publika się bujała, machała główkami, tupała rytmicznie nóżką i co jakiś czas rozdziawiała twarz w serdecznym bananie.. słowem - podobało się:-) Na scenę zostały rzucone dwie pary całkiem nie wsiowych, upranych gaci (które Zenek obecnie trzyma w swojej szufladzie z zamiarem noszenia) i jakieś spodenki, które Leszek przez kawałek "Grupen Sexu" nosił na główce, niestety ich dalszy los jest nieznany.
Po koncercie autografy w różnych miejscach ciała (cholera trzeba pomyśleć o jakichś specjalnych kredkach, są ponoć takie, którymi się łatwo po skórze maluje, niestety pisaczki nie zdały egzaminu), wspólne pogawędki z fanami o seksie i historii starożytnej, jeden zbity przez Gienka kufel piwa i 67. uścisków.
Żeby nie było, bardzo chcieliśmy zagrać koncert elektryczny w ramach wołomińskiego Rock Piątku, jak się okazało, sporo osób zamieszanych w tę akcję pojawiło się na koncercie. Jest więc szansa, że wkrótce nawiedzimy Wołomin ponownie, tym razem z full wypas electric show.
setlista:
Karolka (próba)
Kaszanka
Jesteśmy debilem
Ptaszek
Enter Kabanos
Frank Szołyt
Parówki
Było minęło
Grupen Sex
Za X
Desperados
Szczygo
Motyla noga
Myj zęby
Wielbłąd
Czerwona Musztarda
FOTOSY - made by Pisklak