



przypominać Zenkowi, że jest głupi; seks
po prostu debil
Marianowi nie chciało się jeździć w trasy koncertowe z zespołem (w tamtych latach trasa koncertowa Kabanosa to były trzy koncerty w roku) i postanowił poświęcić swoje życie komputerom, kobiecie i zarabianiu kasy. A szkoda, bo czaił Kabanosa dobrze i to z nim było bardzo wesolutko w pierwszej i drugiej Makakofonii w Radiostacji. No i był w składzie już przy nagrywaniu płyty "Hej Wiśta Hola".